piątek, 29 czerwca 2012

I wychodzi na to ze już są wakacje... Cieszmy się, pijmy i miejmy wszystko jeszcze bardziej w dupie a jeżeli jak w roku sKolnym. Tak, tak tak ! Tak btw to kupiłam sobie sukienkę z osyatniego posta <3

środa, 27 czerwca 2012

matko, jestem w niebie. przestałam się bać. bo przecież związek polega na zaufaniu. a ja jak zwykle wyolbrzymiam i stwarzam sobie problemy. kocham cie.

Niestety plany na dziś runęły. Musze nakładać na siebie miliony spraw żeby nie mieć czasu o czymkolwiek myśleć. A więc spacer z Michałem, a hoj !
CHCE JĄ !

wtorek, 26 czerwca 2012

często się zastanawiam, co by było gdybym nie miała ciebie
Jest tak super jak nigdy. Rili. Nienawidzę trwać w niewiedzy. Nie wiem co mnie czeka. Albo koniec związku, koniec miłości i udawanie że wszystko jest super, albo raj. Boje sie, że słowa które on wypowie zrobią ze mnie kogoś kim nie jestem i nie chce być. Myśle, że to będzie kolejne wydarzenie w moim życiu, które ukształtuje moja osobowość.

Nie, nie mam zamiaru sie zabić. Choć tak byłoby może i milej.







Ale nie jest źle, przecież wiem że i tak kochasz mnie.
Wszak i ja kocham ciebie i tak.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

                                                 zaczyna być coraz piękniej i piękniej.
                                                            wizja związku przeraża.

niedziela, 17 czerwca 2012

Powrót do domu.
Powroty nie zawsze są udane.
Troche ciężko jest sie przenieść, u normalizować.
Zaskoczeniem jest dla mnie jedynie reakcja wszystkich.
Mysłałam, że będzie tak jak zwykle.
Czyli do dupy :)))
Jednak to, że się za mną stęskniłeś, że żałujesz, że PRZEPRASZASZ.
To było dla mnie najmilszą niespodzianką.
I ten powrót był najlepszym powrotem ze wszystkich.
Czasem przerwa dobrze robi.

piątek, 8 czerwca 2012

                                                                        it looks so easy



'Bo poznałam tu niesamowitych ludzi, a wiem że za tydzień wszystko sie skończy,  obawiam sie że jak wróce to nie będzie juz tak jak kiedyś,że nie spełni to moich oczekiwań i nie za satysfakcjonuje mnie to wszystko po tych 2 tygodniach tutaj.'




To co tu sie dzieje, jest nie do opisania. Ludzie, nigdy nie sądziłam, że tacy w ogóle istnieją. Nie, nie mają tu znaczenia imprezy, alkohol itd. Tylko oni. To, że dzięki nim przeżywam właśnie jedne z najpiękniejszych chwil w moim życiu.         


























This is what happened here or going to happen is our secret.  
Nobody knows about it. 
Will be only memories.

środa, 6 czerwca 2012

Trudno mi to wszystko określić. Niby jest super. Jest super. Jutro jedynie Tim wyjeżdża, albo i aż Tim wyjeżdża. Coraz więcej ludzi, a mi ... jakoś coraz bardziej tęskno. Czuje to, wiem to i widze, że to co zostawiłam zniknęło. Nie wiem, może tak miało być. Może los ma dla mnie coś innego wymyślonego. Ale obawiam sie, że trudno będzie mi wrócić do rzeczywistości. Ale do nowej rzeczywistości. Wszystko upadło i albo wróce i wszystko podniose/podniesie sie  albo wszystko zaczne budować na nowo. Ale nie mam sił. Mam dość mówienia tego, że jestem specjalna, oryginalna. Chce żyć po swojemu. Po prostu, z dnia na dzień być sobą. Cieszyć sie chwilą. Nauczyć sie kochać i szanować innych, a nie tylko tego oczekiwać. Czasem jestem suką. Mam wszystko w dupie. Czasem... Nie, nie czasem- często. Nie wiem czy to plus czy minus, każdy inaczej to osądza. Ja wiem tylko tyle, że tak jak jest nie jest dobrze, więc coś trzeba zmienić.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

niedziela, 3 czerwca 2012

widać tu me grube tłuste nogi, no ale biały sie uparł.
mistrz drugiego planu.
temu panu chyba już starczy.

sobota, 2 czerwca 2012

Nie działa mi wi-fi w moim Ace :((

Pijemy sobie z moim don pedro malibu i jest super. Przydałyby sie jeszcze murzyny wachlujące nas.
Boje sie, że zapomne o tym co zostawiłam na miejscu. Życie poza granicami jest zupełnie inne.Choć dla niektórych gorsze, dla mnie po prostu inne. Znów nadszedł ten moment w mym życiu gdy sram kasą i nie obchodzi mnie nic.

P.S. dla Majki- tu czuje sie COOL




A i błagam, nie jaraj sie mną. Nie udawaj, że ci zależy. Odzew po chwili ciszy nie uczyni z nas Bóg wie kogo.



piątek, 1 czerwca 2012

Jest w miare. Pogoda ujdzie. Ludzie, hmmm, całkiem całkiem, ale trudno mi to na początku dokładnie określić.
Pomysł z all inclusive nie wydaje sie dobry. Dupa rośnie :((((