Miał być koniec świata. Zresztą chyba wszyscy czekali na niego z nadzieją, że zakończy sie wszystko co złe. Dla mnie ten rok był bardzo wymagający. Fakt faktem, że 8/10 postanowień spełniłam. I z tego jestem dumna. I nie chciałabym zmienić tych 12 miesięcy bo w gruncie rzeczy bardzo wiele mnie one nauczyły. Te próby wszystkie, ucieczki z domu, kłótnie z Danielem, cięcie sie, psycholog, nowe przyjaźnie, nowa szkoła. No i przede wszystkim ten rok pięknie sie kończy. Nowa osoba w moim życiu, która daje mi tyle szczęścia. I to że względu na niego, na Ewę, na Jole , na całą naszą elitke uważam ten rok póki co za najlepszy. Plany na sylwestra? Ważne, że z nim.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
2012
piątek, 28 grudnia 2012
Jest po prostu tak super, że nie wierze. To, jakie ja mam szczęście, że poznałam takiego człowieka jak on. Naprawdę. Nigdy nie byłam tak traktowana przez mężczyznę. W każdym innym zawsze było ale, a tu nie ma. Wysoki (wyższy ode mnie z 15cm, szczupły, wysportowany, przystojny, inteligentny, nie palący, ma gadke, miły, zabawny. Wiem, to brzmi absurdalnie, ale... Naprawde. Nie chce zapeszczac, ale jest cudnie. I ten dzisiejszy wieczór z nim, gdy potem poznałam jego kumpli i tak bardzo się mną chwalił. Było mi bardzo miło. Pierwszy raz w życiu poczułam, to nie chodzi o to że usłyszałam, ale poczułam się dla kogoś ważna. Wreszcie wiem ile jestem warta.
czwartek, 27 grudnia 2012
Nie wierze nie wierze. Chyba już dojrzałam do tego aby podjąć decyzję. Albo coś toksycznego bez przyszłości. Albo życie na nowo z kimś nowym. Za długo i za bardzo brnelam w to pierwsze. Prawie dwa lata. Chyba najwyższy czas aby zacząć plan B. Dziś pierwszy krok i było naprawdę mega. Wcale a wcale tego nie żałuję bo właśnie tego potrzebowałam. Poczucia bliskości i tego że ktoś się mną zaopiekuje :))
środa, 26 grudnia 2012
Te święta były zdecydowanie najgorsze. Takie nijakie. I chce żeby jak najszybciej się skończyły. Chce już jutro. I przede wszystkim chce sylwestra. Boję się go trochę, bo przeraża mnie jego magia. Co z tego, że nie znam tam nikogo. Co z tego że nie spedze go ze swoimi przyjaciółmi, przecież spędzam z nimi każdy dzień. Co z tego, że nawet nie wiem gdzie to jest. Nie wiem jak się zachowywać, ubrać, pomalować. Dla mnie liczy się tylko to, że spedze go z nim. I najprawdopodobniej będzie to najbardziej niezapomniana nic.
wtorek, 25 grudnia 2012
No więc są święta. Szybko przyszły i szybko pójdą. Dla mnie są one bardzo magiczne. Wszystko się spełnia. Kiedyś myślałam, że wystarczy bardzo mocno pomyśleć o tym czego się pragnie w te święta i to wystarczy, ale teraz wiem że nie. Wtedy oczekiwałam po prostu spełnienia. Teraz wiem, że muszę sama dążyć do tego aby się wypełniły. Zrobić ten pierwszy krok, a potem już samo .... Myślę, że każdy sam wie czego pragnie. Co sprawi, że będzie szczęśliwy. I życzę wam tego z całego serca. Żebyście przede wszystkim byli pewni siebie. Żebyście wiedzieli i zdawali sobie sprawę jak ważni jesteście. Bo każdy z nas jest inny i to właśnie daje nam tą magię. Wspólnie uzupelniamy się co sprawia, że świat jest jedną wielką mieszanką wedlowską.
sobota, 22 grudnia 2012
moja super klasa
święta przyszły i zaraz odejdą. dużo zawaliłam w tym roku. są dwie opcje, albo to wszystko naprawie do końca albo mam wyjebane. jest dużo plus tego roku. już wiem jakie są moje priorytety. i chociaż wszystko ma swoje wady i zalety to jednak zdecydowanie więcej jest tego drugiego. xoxo zuz
piątek, 21 grudnia 2012
wtorek, 18 grudnia 2012
niedziela, 16 grudnia 2012
środa, 12 grudnia 2012
kłótnia przedprzed samym jego wyjazdem... to najgorsze co mogłam zrobić. moje cięcia na łokciu zauważył już trener i rodzina. nie wiem w co brnac. dzisiejszy mecz był słaby. bardzo słaby. jeżeli chodzi o ogólną grę drużyny. no ale czego można było się spodziewać. najbliżsi mi wiedzą jak ważny był ten mecz dla mnie. to było moje marzenie od dziecka. jedną szansę zmarnowalam. dziś miałam drugą. i wydaje mi się że ją wykorzystałam. rozmowa z trenerem i moim tatą dała mi nadzieję że to co robię ma jakiś cel. że gdzieś mnie chcą, że gdzieś mnie widzą. to daje siłę. wiem Jols, że jesteś ze mnie dumna. ale chciałabym żeby to on tu był, żeby mnie przytulil i powiedział że jest ze mnie dumny. i że się cieszy że ma taką dziewczynę. gdyby nie ten cholerny wyjazd... wyjechałes wtedy gdy najbardziej byłeś i jesteś mi potrzebny. teraz to Ty jesteś moim oparciem.
niedziela, 9 grudnia 2012
piątek, 7 grudnia 2012
środa, 5 grudnia 2012
Mam najwspanialszych przyjaciół. To dzięki wam ten dzień był najlepszym ze wszystkich. Urodziny fantastyczne. Prezenty wspaniałe, życzenia super. Dziś widzę dla kogo jestem ważna. Czas wyrzucić puste kartony. A w sumie to jeden. Jeszcze raz bardzo bardzo wszystkim dziękuje. Bez was moje życie byłoby strasznie nudne c:
wtorek, 4 grudnia 2012
niedziela, 2 grudnia 2012
Ja nie potrafię się troszczyć o innych. Nie ma we mnie tej inicjatywy. Chce żeby ktoś do mnie przyszedł i powiedział, że coś jest nie tak. Cokolwiek by to miało być. Nawet że jestem popierdolona kurwą i suką. Chce to wiedzieć. Bo gdybym ja sama innym nic nie mówiła to już by mnie tu nie było. Człowiek w pojedynkę jest słaby. Zatraca się i czuje, że nie ma bratniej duszy. Ja tylko na tym blogu się tak uzalam nad sobą. Zależy mi na tym żeby moi przyjaciele się otworzyli. Nie można się ukrywać. A ja głupia nie jestem żeby nie widzieć, że coś jest nie tak.
sobota, 1 grudnia 2012
Potrzebuje zainteresowania. Są ludzie którym zależy i są Ci którzy tylko sepia. Już tyle razy byłam zraniona przez przyjaciół. Za dużo razy. Zbyt wiele poswiecilam. Boję sie przyjaźni. To co może sie złego wydarzyć mnie przeraża. Nie lubie słodkich przyjaźni. Bo nie polegają one na tym żeby wysyłać sobie buziaczki czy serduszka. Ważne jest to posiadanie tej pewność, że bez względu na wszystko, na humor, na godzinę. Ważny jest ten brak poczucia samotności. Tylko trzeba wiedzieć, którzy ludzie są dla nas tak naprawdę ważni i o nich walczyć. A nie mieć wokół siebie wszystkich. Bo Ci wszyscy nie będą przy Tobie zawsze. A ten KTOŚ tak.
piątek, 30 listopada 2012
środa, 28 listopada 2012
poniedziałek, 26 listopada 2012
piątek, 23 listopada 2012
czwartek, 22 listopada 2012
Mam Cię w dupie, jesteś przecież taka fajna, wszyscy Cie 'lubią', weź skończ z tymi tekstami, o mówisz jak magik,masz 9 piętro? , boże Zuza co Ty masz w głowie?, zachowujesz się jakbyś była popierdolona, weź zacznij czytać książki a skończ z siatkówka może zmadrzejesz... Twoje wczorajsze słowa tak mnie zranil, że już nie istnieje. A Ty jesteś kompletnym dnem. Nie daje rady
środa, 21 listopada 2012
wtorek, 20 listopada 2012
Dzisiejsza rozmowa na treningu z trenerem dała mi dużo do myślenia i zmotywowała do dalszej walki o przyszłość. Już tyle szans zmarnowałam. Trzy razy kadra śląska, bielsko, dąbrowa. I z własnej głupoty zostałam z sikrecie. Póki co mam pewne miejsce w IV lidze. Ale po tym sezonie liczę na inny klub, inne miasto, wyższa liga. Z nauką dam radę. Muszę. Zostawić wszystko tutaj i iść przed siebie. Do studiów jeszcze trochę. Liczę też na to, że wspólne mieszkanie z nim poprawi mój komfort życia. Powodzenia wam i mi. Głowa do góry.
poniedziałek, 19 listopada 2012
niedziela, 18 listopada 2012
Najgorsze jest to , że jakbym sobie coś zrobiła to moznaby mnie znaleźć w tamtym miejscu, moim miejscu. Gdzie codziennie wieczorem patrzę jak jadą auta i zastanawiam się jakie życie mają Ci ludzie. Czy tak bardzo pomylone jak moje? Najgorsze jest to,że nikt nie zna tego miejsca. Zniknęłabym sama i sama bym umarła.
sobota, 17 listopada 2012
piątek, 16 listopada 2012
czwartek, 15 listopada 2012
środa, 14 listopada 2012
wtorek, 13 listopada 2012
Hm, tak jakby już wiem czego chce. Jest jedna tylko rzecz która tak bardzo mnie uszczęśliwia. Tylko jedna osoba. Od 3 lat. Jest Daniel. Fakt faktem że całą nasza znajomość znają tylko moje byłe przyjaciółki bo to im mówiłam wszystko. To był zawsze toksyczny związek. Nie cały rok temu byliśmy w relacji friends with benefits. Nigdy nie wiedziałam kim dla niego jestem a kim on dla mnie. Co chwilę czułam że go kocham. Jednak nigdy nie byliśmy razem. Zawsze jak już zaczynaliśmy tworzyć coś stałego to oddaliśmy się od siebie na jakiś czas. I tak non stop. Co chwilę przerwa, to długą, to krótka. Nie potrafiliśmy być w związkach z innymi. Pamiętam jak był wtedy Michał. Z Danielem na spotkaniu było cudownie, 100% , a potem spotkanie z Michałem i tylko 70%. Nigdy z nikim nie czułam się tak jak z Danielem. Dopiero teraz, po takim czasie, jak już wszystko minęło porozmawialismy o nas. Najcudowniejsze i zarazem najgorsze co mi powiedział to było to, że w przeszłości popełnił błąd. Wybrał to co krótkie i bezsensowne (Żmuda) a zostawił to co było prawdziwe i przyszłościowe czyli mnie. A zaraz potem, że na nas już jest za późno. Mam nadzieję, że teraz, wspólne liceum, wspólne osiemnastki, spotkania i nocne rozmowy sprawią, że będziemy mogli odbudować to co było i doprowadzić to do końca. Bo warto