Choroba wykańcza mnie fizycznie i psychicznie. Ale lepiej mi na sercu z myślą, że mam przyjaciół. Żyje z myślą, że mam dla kogo. Wszystko kompletnie się zmieniło. Na szczęście na lepsze. Cieszę się, że naprawilam to co zepsułam. Zrobiłam ogromny krok na przód. I będę codziennie dziękować zo to że jesteście :)) przede wszystkim Ewka, Piotrek i Kuba :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chętnie przeczytam co sądzisz :)