niedziela, 13 maja 2012

Pierwszy dzień w nowej pracy. Od 8 do 21 na nogach. Bez chwili odpoczynku nie mówiąc już o klapnięciu na dupie. Umieram. Jutro teoretycznie kartkówka z fizyki, ale w praktyce hmmmm... SPANIE. Lubie z Tobą pracować. Wspólne śmianie się, wygłupianie na zmywaku, popychanie sie na sali z 2 tacami pełnymi szklanek na rękach. Kocham to. Ciebie też :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie przeczytam co sądzisz :)