Pierwszy dzień w nowej pracy. Od 8 do 21 na nogach. Bez chwili odpoczynku nie mówiąc już o klapnięciu na dupie. Umieram. Jutro teoretycznie kartkówka z fizyki, ale w praktyce hmmmm... SPANIE. Lubie z Tobą pracować. Wspólne śmianie się, wygłupianie na zmywaku, popychanie sie na sali z 2 tacami pełnymi szklanek na rękach. Kocham to. Ciebie też :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chętnie przeczytam co sądzisz :)