sobota, 19 maja 2012

Wczoraj żadnego wpisu. Ale to ze względu na brak czasu. Ale to był naprawde bardzo, bardzo udany dzień i jakże piękna noc.

Spotkanie na igrach nie wyszło. Oczywiście humor zjebany :)) Ale wieczór wszystko nadrobił.
Teraz widze różnice między nimi. Daniel nigdy za nic mnie nie przeprosił. Nigdy. Na pewno nie za to, że sie nie odzywał. Ale on. On jest inny. Wczoraj wszystko naprawił i wyprostował. Sprawił, że mam po co żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie przeczytam co sądzisz :)