Jest chujowo ale stabilnie. Nie wiem czy chce półmetku. Nie wiem czy chce imprez. Zaczynam się zastanawiać nad przejściem do dąbrowy. Nowa szkoła, nowi znajomi no i najważniejsze czyli spełnienie swoich marzeń. Potrzebuje czegoś lub kogoś co by mnie tu, w Gliwicach, trzymało. Inaczej naprawdę jestem zdolna do tego żeby zostawić to wszystko daleko za sobą. Z Ewą w maku poprawiamy sobie humorki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chętnie przeczytam co sądzisz :)