Ja nie potrafię się troszczyć o innych. Nie ma we mnie tej inicjatywy. Chce żeby ktoś do mnie przyszedł i powiedział, że coś jest nie tak. Cokolwiek by to miało być. Nawet że jestem popierdolona kurwą i suką. Chce to wiedzieć. Bo gdybym ja sama innym nic nie mówiła to już by mnie tu nie było. Człowiek w pojedynkę jest słaby. Zatraca się i czuje, że nie ma bratniej duszy. Ja tylko na tym blogu się tak uzalam nad sobą. Zależy mi na tym żeby moi przyjaciele się otworzyli. Nie można się ukrywać. A ja głupia nie jestem żeby nie widzieć, że coś jest nie tak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chętnie przeczytam co sądzisz :)