Te święta były zdecydowanie najgorsze. Takie nijakie. I chce żeby jak najszybciej się skończyły. Chce już jutro. I przede wszystkim chce sylwestra. Boję się go trochę, bo przeraża mnie jego magia. Co z tego, że nie znam tam nikogo. Co z tego że nie spedze go ze swoimi przyjaciółmi, przecież spędzam z nimi każdy dzień. Co z tego, że nawet nie wiem gdzie to jest. Nie wiem jak się zachowywać, ubrać, pomalować. Dla mnie liczy się tylko to, że spedze go z nim. I najprawdopodobniej będzie to najbardziej niezapomniana nic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chętnie przeczytam co sądzisz :)